Showing posts with label Pencil skirt. Show all posts
Showing posts with label Pencil skirt. Show all posts

Tuesday, 21 February 2017

In style with Sophia Loren


Looking at the photos of the very feminine and tempting Sophia Loren, it is almost impossible to believe that before she turned 14, she was very skinny and children at school called her Stick. Sophia always said herself, that she got her curves from the Italian kitchen - Spaghetti to be precise:) - now you know what diet you need, to look like her:). Fashion back in the days was all about feminine curves, therefore Loren often wore everything what highlighted her waist and breasts.

She knew exactly where her power laid and how to expose it. But body and its curves were not the only places beauty was. Sophia repeated often : ' I think that sex appeal comes from the inside. Or you have it or you don't. And it has nothing to do with breasts, hips and lips.' or ' There is nothing else what makes a woman look more beautiful than her own feeling of being beautiful.'

What was then the style of the Hollywood Star, that fashion designers were standing in lines to dress her and women all over the world were trying to imitate? Check it below.

***

Patrząc na zdjęcia niezwykle ponętnej i kobiecej Sophie Loren, aż trudno uwierzyć, że zanim skończyła 14 lat była chudzielcem, a dzieci w szkole przezywali ją Wykałaczką. Sama Sophia zawsze mówiła, że swoje krągłości zawdzięcza włoskiej kuchni, a w szczególności spaghetti (już wiecie więc jaką dietę stosować, by wyglądać jak ona:)), a że moda ówczesnych czasów sprzyjała pełnym, kobiecym kształtom, tak więc Loren chętnie sięgała po fasony podkreślające jej idealną, kobiecą sylwetkę.

Doskonale zdawała sobie sprawę ze swoich atutów i co więcej, dokładnie wiedziała jak je podkreślić i wydobyć ich czar. Jednak nie samo ciało stanowiło dla Sophie piękno. Często powtarzała: "Uważam, że seksapil pochodzi z wnętrza. Albo się ma to coś, albo nie. I nie ma to nic wspólnego ani z biustem, ani z biodrami, ani z wydęciem ust" oraz "Nic nie czyni kobiety piękniejszą niż jej własne przekonanie, że jest piękna".

Jaki więc był styl gwiazdy Hollywoodu, że projektanci ustawiali się w kolejkach, by ubierać gwiazdę, a kobiety na całym świecie starały się ja naśladować? Sprawdźcie poniżej.


1. Class and elegance

Even though Sophia Loren loved bold and underlining cuts, she was wearing equally often very classical and elegant ones. She liked everything what  highlighted her thin waist, but it needed to have taste and elegance. She was wearing black or navy blue colours only to impress the next day in intensive fuchsia or red.


Sophia Loren, choć lubiła odważne i podkreślające fasony, często sięgała po bardzo klasyczne i eleganckie suknie, spódnice czy koszule. Lubowała się we wszystkim co podkreślało cienką talię, ale miało smak i elegancję. Równie często sięgała po czerń czy granat, by zaraz przełamać to intensywnym kolorem fuksji czy czerwieni.

Sophia wprowadziła na salony szmizjerkę, czyli średniej długości sukienkę z krótkimi rękawami, zapinaną na całej długości z przodu na guziki i przepasaną paskiem, która do dziś uchodzi na absolutną klasykę.





2. Casual

During the day she was wearing classical blouses with scarfs around her neck or pencil skirts with a belt. Whatever it was - it had taste and brought out the beauty of her body.


Na co dzień nosiła klasyczne koszule przewiązane apaszką czy ołówkowe sukienki, podkreślone paskiem. Cokolwiek to było, zawsze nienagannie opływało jej sylwetkę i wydobywało jej piękno.







3. Accessories

Sophia Loren loved headwear, because it was chic and was bringing attention to her beautiful face. She wore elegant hats and shawls carelessly wrapped around her neck which together with big sunglasses created a very fashionable and Hollywood outfit. Today it is the synonym of classical elegance.

For the evening galas she preferred big diamonds bijouterie, but during the day, she used to wear pearl necklaces and earrings.


Sophia Loren uwielbiała również nakrycia głowy, które dodawały jej szyku i przyciągały uwagę do jej pięknej twarzy. Sięgała zarówno po wytworne kapelusze, jak i niezobowiązujące chusty nieco niedbale okalające twarz, które w połączeniu z modnymi wówczas dużymi okularami przeciwsłonecznymi, dzisiaj kojarzone są ze stylem dawnego Hollywood i są synonimem klasycznej elegancji.

Choć na wieczorne wyjścia sięgała po dużą i diamentową biżuterię, to uwielbiała również sznury pereł.





4. Evening gowns

For galas and festivals Sophia was wearing stylizations, which we could call glamour today. Glam back then was a deep cleavage, highlighted waist, globed skirts and classical bijouterie. The total look was filled up with the characteristic for Loren make-up - smoky eyes and natural lips.


Na gale i festiwale chętnie sięgała po stylizacje, które dziś nazwalibyśmy glamour. Na glam tamtych lat składały się głębokie dekolty, podkreślona talia, rozkloszowane spódnice i klasyczna biżuteria. Całości dopełniał charakterystyczny dla Loren makijaż, czyli mocne oczy i naturalne usta oraz piękna biżuteria - naszyjniki, kolie, kolczyki z pereł lub brylantów.







What to take over and sneak into your own wardrobe?

Highlighting the waist - dresses with baskinka, skirts with high waist or belt wrapped around the waist.

Colour - I love basic colours such as black, navy blue and grey, but as I said - it is a basic. Don't be afraid to add intensive cobalt, pink or red.

V-cleavage - I personally don't like when the cleavage is too big and everything is so... exposed:). But I believe that a bit of cleavage, carefully and tastefully exposed is just an extra highlights of feminine body.

Dresses - I know I am repeating myself, but Sophia Loren is proving yet again that woman and dress is just a perfect combination:).

High heels - Wearing heels will always make your legs look better. Always! And no ballerinas can do this:).

No occasion is the best occasion to look fabulous:)

***

Co warto więc zaczerpnąć i przemycić do swojej garderoby i stylu?

Podkreślenie talii - Sukienki z baskinką, spódnice z wyższym stanem czy talia zaznaczona paskiem.

Kolor - Choć sama uwielbiam bazowe kolory takie jak szarości, czerń oraz granat, to jak wspomniałam, są to bazowe kolory. Nie bójmy się dorzucić intensywnego kobaltu, czerwieni czy różu.

V- dekolt - Choć sama osobiście nie przepadam za zbyt głębokim dekoltem, gdzie wszystko jest takie... wyeksponowane:), to uważam, że biust wyeksponowany ze smakiem i umiarem, jest pięknym podkreśleniem naszej kobiecości.

Sukienki - Wiem, że się powtarzam, ale Sophia po raz kolejny udowadnia, że odsłonięte nogi są niezawodne w wydobywaniu naszej kobiecości a sukienka i kobieta to zawsze idealne rozwiązanie:).

Szpilki - Noga na obcasie zawsze, ale to zawsze będzie wyglądała lepiej aniżeli w balerinkach.

Brak okazji to najlepsza okazji, by wyglądać bosko!













Sunday, 12 February 2017

Stylish Sunday - I don't need Valentine's day to wear lace:)








Valentine - some of us adore this day, some quiet the opposite. As I am a huge fan of showing love to each other on a daily basis, I am having mixed feelings when thinking of it. That is why, since years now, I am treating this day just as an extra time to spoil ourselves, or... just yourself:).

It doesn't have to be huge or very traditional - restaurant, cinema, red roses, teddy bears and chocolates to be romantic:). It is a day which is just great to spend together. When you are laughing till your stomachs hurt, when you remind each other (out loud) why you are crazy about each other, what you adore about him/her, when you look into each others eyes till you feel warmth filling all of your body. Sometimes it is enough just to cook together, going through the old pictures, leaving love letters and kisses on the mirror, having a movie marathon, baking, trying disco roller skating, spending all day outside and finishing it with a cup of hot chocolate, a balloon in the unicorn shape, flowers or breakfast in bed.

It is a day not only for couples. All these lucky girls, who can still keep their wardrobes to themselves and not sharing it yet with their men, can use this day to spoil themselves without a thought of guilt. Go crazy shopping, make an appointment for a manicure and a pedicure, eat all the chocolate you want and don't think of calories, watch all the movies with Bradley Cooper, Brad Pitt or Gerald Buttler  and just enjoy yourself.

We are starting our celebration already today. It is just dinner at home, with the of us, but there are high heels, lace top, candles and a lot of smiles:).

Kisses!

***

Walentynki - jedni je uwielbiają, inni wręcz przeciwnie. Choć sama mam wobec nich mieszane uczucia - bo jestem wielką fanką okazywania sobie uczuć na co dzień, to od kilku lat traktuję je jako dodatkowy dzień rozpieszczania siebie nawzajem, albo...tylko siebie:).

Nie musi być od razy pompatycznie czy tradycyjnie - restauracja, kino, czerwone róże, misie i czekoladki:), by było romantycznie. Jest to dzień, który po prostu cudownie jest spędzić razem. Kiedy śmiejecie się do rozpuku, przypominacie sobie (na głos) dlaczego tak siebie kochacie, co w sobie cenicie, kiedy patrzycie sobie w oczy tak głęboko i czujecie zalewające Was ciepełko. Czasami wystarczy wspólne gotowanie, oglądanie zdjęć ze wspólnych wyjazdów, zostawianie sobie liścików i całusów na lustrze, maraton filmowy, pieczenie ciasta, które później wspólnie zjecie, wybranie się na disco wrotki, dzień na świeżym powietrzy zwieńczony gorącą czekoladą, balon w kształcie nosorożca, goździki czy przygotowanie wyjątkowego śniadania.

Nie jest to dzień tylko dla par. Te wszystkie szczęściary, które jeszcze nie muszą dzielić swoich szaf ze swoim facetem, mogą wykorzystać ten dzień na własne przyjemności. Zaszalej na zakupach, wstąp do kosmetyczki na manicure i pedicure, zjedz całą czekoladę i nie przejmuj się kaloriami, delektuj się wszystkimi filmami z Bradley Cooperem, Bradem Pitt czy Gerardem Butlerem (robię tu maślane oczy:)) oraz po prostu ciesz się sobą.

Nasze świętowanie rozpoczynamy już dziś. I niby tylko kolacja w domu, ale są szpilki, jest koronka, będą świece i mnóstwo uśmiechu:).

Buziaki!





Friday, 3 February 2017

What makes me feel like milion $$$?



Not so long ago, I have treated myself with the movie 'Pretty woman'. Like alwaysthe cult scene of Julia Roberts' shopping tour on Rodeo Drive in Beverly Hills and her wonderful transformation, made my heart stop and I felt an urge to wear my best dress and go for a walk on the Berlin streets. Of course the minus temperature immediately cooled me down:)

I could watch this part over and over, be inspired and stunned every time by her graceful walk back to the hotel. She looked stunning and I can bet, this is how she felt to. I then started to wonder, what makes us feel like a million $$$?

Because of the upcoming weekend and more time to take care of ourselves, I have collected the points which make me feel like that.


Nie tak dawno skusiłam się na powtórkę Pretty woman. Jak zawsze już, kultowa scena zakupów na Rodeo Street w Beverly Hills oraz jej cudowna przemiana, sprawiły, że zapragnęłam wdziać się w kobiecą sukienkę i przejść sie ulicami Berlina. Minusowa temeperatura szybko jednal ostudziła mój zapał:).

Julia Roberts wygląda tak kobieco, kiedy poruszając się z niezmierną gracją wraca do hotelu. Wyglądała oszałamiająco i na pewno tak też się czuła. Zaczęłam się więc zastanawiać co sprawia, że ja sama czuje się jak million dolarów?

Z okazji nadchodzącego weekend, kiedy to mamzy zawsze więcej czasu, by o siebie zadbać, przygotowałam moją listę


1. Dresses

There is nothing else like dresses to make me feel absolutely fabulous. I love their elegancy and ultra feminine cuts. From time to time I like to 'go crazy' and wear a dress with a little split in the front or in the back and a little deeper V shape cleavage. Yes, I am aware that not every woman loves wearing dresses, but you can't just disagree that wearing a dress changes not only the way we look but also the way we walk. Like by the touch of a magic wand, we straighten up, our moves are more graceful and elegant. Just like real women:).


W niczym nie czuję się fantastyczniej aniżeli w ultra kobiecych sukienkach. Cenię sobie ich elegancję, dopasowany krój. Od czasu do czasu 'zaszaleję' z  małym peknięciem 'na nogę' oraz nieco głębszym dekoltem w literę V - jak ta poniżej. Nie wszystkie kobiety szaleją za sukienkami w równej mierze co ja, ale nikt chyba nie zaprzeczy, że wkładając sukienkę zmieniami nie tylko to jak wyglądamy, ale również to jak się poruszamy. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, stajemy się bardziej wyprostowane, poruszamy się z gracją i wdziękiem. Jak prawdziwe kobiety:).





2. Hair

There is barely a morning when I wake up with perfectly styled hair, but I found an easy and fast solution to it. When my naturally curly hair refuse to cooperate with me, I am using a ceramic round hair iron for some of the hair lines, brush them with just fingers, spray them with a bit of hair spray and I am ready to go.

Since I decided to take care of my hair a bit more - rare hair colouring, a weekly mask and wonderful tablets Hair Vitapil recommended by my hairdresser - I am starting to notice a difference - they shine more and are definitely longer and thicker.


Choć nie zawsze poranek wita mnie świetnie ułożonymi włosami, znalazłam na nie prosty i szybki sposób. Kiedy moje naturalnie kręcone włosy po prostu ze mną nie współpracują, podkręcam poszczególne pasma na grube okrągłe żelazko, przeczesuję je palcami, trochę lakieru i gotowe.

Odkąd zaczęłam bardziej o nie dbać - coraz rzadsze farbowanie, cotygodniowe maski, olejowanie i cudowne tabletki Vitapil na odbudowę włosa, które poradziła mi moja fryzjerka - zaczynam zauważać, że bardziej się błyszczą i jest ich jakby więcej.


3. Nails

My mum has always repeated that every woman should always take care of her hands and nails. And yes, when my nails are done I always have so much more energy:). In the beginning I was just using a normal nail polish, but since I was introduced to hybrids, it revolted my life:). Nothing is breaking, nothing is fading, nothing is chipping for a more than a good week.

I also used to go to my lovely cosmetician, but since I started to travel like crazy, I invested in a small home hybrids kit.


Moja mama zawsze mi powtarzała, że kobieta powinna mieć zawsze zadbane dłonie i paznokcie. Pomalowane paznokcie dodają mi energii:). Kiedyś malowałam je zwykłym lakierem, ale odkąd odkryłam hybrydę, zmieniło to moje życie:). Nic się nie łamie, nic się nie odpryskuje, nic się nie zmywa przez conajmniej dobry tydzień.

Zabieg u mojej ukochanej kosmetyczki był moim osobistym rarytasem, ale odkąd zaczęłam wiele podróżować, zainwestowałam w mały domowy zestaw do manicure hybrydowego.



4. Lipstick

Coco Chanel used to say: If you feel unhappy, put a lipstick on and attack. I couldn't agree more, because even when I don't feel like taking time to put perfect make up on, my lipstick is always on. It also became my signature:)

I would love that someone would have introduced me to a lip pencil years ago. I have learned only a few months ago that something like this exists and since then, we never part:). Lip pencil not only allows me to perfectly contour my lips, but it is also a great filler and base for the actual lipstick. Thanks to this, it stays on all day long.

The same as nail polish, lipsticks give me energy, self confidence and a bit of flirtation:).


Coco Chanel lubiła powtarzać: 'Jeżeli czujesz się dziś niewystarczająco atrakcyjnie, nałóż szminkę i atakuj.' Nie mogłabym się bardziej z tym zgodzić, bo choć nie zawsze mam ochotę na misternie wykonany makjiaż, to usta już tak i pomału stają sięmoją wizytówką:).

Chciałabym by ktoś pokazał mi do czego słyży konturówka wieki temu. Odkryłam ją niestety dopiero miesiąc temu, ale już się z nią nie rozstaję. Konturówka nie tylko ładnie obrysowuje moje usta, ale również przedłuża czas utrzymywania się samej pomadki.

Tak samo jak pomalowane paznokcie, tak samo pomadka, dodaje mi energii, pewności siebie oraz nieco kokieterii:).


5. Perfumes

How many times I almost stopped on the street, because the woman passing by, smelled so good. I have been searching my own scent for a few years now but today I am faithful to a few: Green Tea Elisabeth Arden, Cool Water Davidoff, Love Chloe and Miss Dior by Dior.

Where to spray? On a base of the neck, behind the ears, on a wrist, on cleavage, on clothes.


Ileż to razy aż zatrzymałam się na ulicy, bo przechodząca obok kobieta pachniała cudownymi perfumami. Swojego zapachu szukałam dość długo, ale dziś niezmiennie zataczam koło pomiędzy Zieloną herbatą Elisabeth Arden, Cool Water Davidoff Love Chloe oraz Miss Dior.

Miejsca do spryskania: nadgarstki, mały punkt tuż za uszami, dekolt, ubrania.



6. Body care.

Okay, this is the point I am still working on, but since I have heard a sentence that our body is a place where we live our whole life and we should be good for it, I am making sure I don't forget to cream it everyday.


Okay, jest to punkt, nad którym jeszcze pracuję, ale odkąd usłyszałam pewne zdanie staram się codziennie o to dbać. Otóż nasze ciało to miejsce, w którym mieszkamy przez całe nasze życie. Powinniśmy więc być dla niego dobrzy, a codzienne nawilżenie powinno byc podstawą.


7. Thin panties

Wearing thin panties, even in the winter, was one of the things my mum taught me. She said that no matter what, a woman's legs should be always visible through the panties. Instead of covering them with high DEN, they should be exposed and highlighted by a panty no thicker than 30 DEN. Yes, I am as guilty as you are, as sometimes I wear something thicker, but when I am wearing a more elegant dress, there is no point of discussion:).


Zakładania cienkich rajstop, nawet zimą, nauczyłam się od mojej mamy, która zawsze mówiła, że nogi powinno być zawsze widać. Zamiast więc zakrywać je grubymi rajstpami, 30 DEN powinno być maksymalną grubością. Owszem, czasami skusze się na nieco grubsze, ale do sukienki, nieco bardziej eleganckiej, cieniutie rajstopy to samo przez się.


Friday, 13 January 2017

My 10 winter style essentials


Winter is without a doubt a season where looking chic and feminine is not a small challenge. Freezing temperatures, snow and rain, like every year, challenged me as well as my love for dresses and high heels, which I am so proudly writing here about. But instead of complaining and giving up, I have checked the deepest inside of my closet and came up with 10 winter style essentials which can be put together in a million combinations.

I am proudly presenting the list of the elements which thanks to their classical cuts and colours, will always look good.


Zima to dla mnie nie lada wyzwanie, by wyglądać szykownie i kobieco, o czym tutaj tak namiętnie piszę:). Mróz, śnieg i deszcze, jak co roku, wystawiły mnie i moją kobiecość na próbę:). Ale zamiast narzekania i poddania się, poszukałam  w czeluściach mojej szafy tzw gotowców, które dzięki swojej uniwersalności, mnie nie zawiodą i  sprawdzą się w każdych warunkach pogodowych przy zachowaniu swojej magii:).

Przedstawiam Wam więc moje 10 zimowych elementów, które łączę, zamieniam i podmieniam na okrągło.  


1. Navy blue jacket / Granatowa marynarka

This jacket is my best investment in the last few months. The fabric is elastic and thick, the cut is perfect and very classical. It is a great addition not only to skirts and elegant dresses but also to jeans and blouses. It is number one in my wardrobe for a long time now:).

Niewątpliwie mój najlepszy zakup ostatnich miesięcy. Cudownie mięsisty, elastyczny i gruby materiał, świetny krój, klasyka w klasyce. Pasuje zarówno do eleganckich spódnic czy sukienek, jak również do jeansów i koszulki. Jest moim numerem jeden od dłuższego już czasu:).



2. Jacket a la Chanel / Marynarka a'la Chanel

I have been searching for a short jacket which looks like the one from the house of Chanel, but in a significantly lower price range:). It saves me every time when I have no idea what to wear. Red lipstick, pencil skirt and I am ready to go.

Długo szukałam krótkiej marynarki, która przypominałaby tę słynną, pochodzącą z domu Chanel. Ta może nie posiada tej metki (kupiłam ją w Zarze), ale za to odpowiada mi pod każdym względem. Świetnie pasuje do ołówkowej spódnicy czy jeansów. Ratuje mnie za każdym razem, gdy nie mam pomysłu na siebie. Czerwona szminka i jestem gotowa.




3. Pencil skirt / Ołówkowa spódnica

My regular business trips quickly taught me to choose clothes fabrics which are elastic, they are not creasing after long hours in the car, train or plane and I can confidently show up to the meeting. This pencil skirt, similar like my navy blue jacket, is made of thick and elastic material, it doesn't have a lining inside and it always looks fresh and elegant.

Moje liczne wyjazdy biznesowe szybko nauczyły mnie wybierania materiałów, które się nie gniotą, są bardzo elastyczne, a po podróży samochodem czy pociągiem nie wyglądają na wymięte i mogę spokojnie pokazać się na spotkaniu. Ta spódnica, podobnie jak granatowa marynarka, dopasowuje się wręcz idealnie, nie ma podszewki (która się ciągnie i nie pozwala na zrobienie większego kroku), a jej gruby materiał zawsze wygląda elegancko i świeżo.



4. Grey cardigan/ Szary cardigan

This longer cardigan I am wearing almost every day. I love its light shade of grey - a very elegant colour by the way:), its length and cut. I mix it with a pencil skirt or jeans if I go for a more casual look. Perfect for long evenings at home:).

Ten dłuższy cardigan noszę ostatnio praktycznie bez przerwy. Uwielbiam jego jasny odcień szarości - przez co bardzo elegancki, długość, fason, kieszenie. Łączę go z czarną spódniczką albo jeansami.


5. Black big bag / Torba

Personally I am not a big fan of big bags. Therefore you can mostly see me with a smaller ones. Winter season though, makes all the difference. I need to have a lot of place for cap, scarf, gloves, umbrella, book, water bottle, beauty case, hands cream, tissues, strepsils, hair spray and hair dryer:).

Osobiście nie przepadam za dużymi torbami. Dlatego zazwyczaj możecie zobaczyć mnie z mniejszymi, na łancuszku czy paseczku. Zima stanowi jednak wyjątek. Kiedy muszę upchać czapkę, szalik, rękawiczki, parasolkę, książkę, wodę, kosmetyczkę, krem do rąk, chusteczki, strepsils, lakier do włosówi i suszarkę, potrzebuję większej przestrzeni:).



6. Leather boots / Skórzane obuwie

These are my little friends for snowy and icy streets. For a moment I replace my high heels with these stable and warm boots. They are not only feminine and classical, but also fit most my coats and outfits.

Moi mali sprzymierzeńcy zaśnieżonych i śliskich chodników. Kiedy na moment muszę rozstać się z moimi szpilkami, te świetnie je zastępują. Kozaki na szerszym i stabilniejszym obcasie czy botki na płaskim są nie tylko kobiece, ale i świetnie pasują do wszystkich elementów mojej garderoby.












7. Accessories / Akcesoria

Here not much is changing, whether it is summer or winter. I like small and delicate bijouterie.

Czy to latem czy zimą, wybieram delikatną biżuterię.










8& 9 Wollen sweater and jeans / Wełniany sweter i jeansy

Perfect couple:). And little fact here - these are my only pair of trousers I have in my wardrobe:).

Para idealna. W ramach ciekawostki - te jeansy są jedyną parą spodni w mojej szafie:).




10. Red sweater / Czerwony sweterek

I am sure that you remember my story about this red sweater. Well, it became one of my favourites. I love how its red colour contrasts with jeans or a black pencil skirt. It is also thin enough for me to pair it with a jacket or a white blouse underneath.

Pamiętacie pewnie moje wywody na temat tego sweterka. Cóż, okazał sie moim ulubieńcem. Jego kolor stanowi świetny contrast do jeansów bądź mojej ołówkowej czarnej spódnicy, a że jest dość cienki, mogę go łączyć z granatową marynarką czy białą koszulą.












I am sending you greetings and hugs from my wardrobe. Let me know what your winter essentials are. I would love to read about them:).

Pozdrawiam Was z mojej szafy:). Dajcie koniecznie znać  o swojej dziesiątce. Z chęcią poczytam o nich w komentarzach:)




Wednesday, 11 January 2017

How to find your style?



Style, fashion, clothes - what a trivial topic, you might think. But for me, style is something more than just a wardrobe filled with pieces of material. I like to think of it as my message to the world, self respect and reflection of my personality. And you don't want these to be misinterpreted:). So how to make sure that you actually conquer a world on a daily basis in a perfect outfit? Answer the questions below:).

Styl, moda, zakupy - cóż to za trywialny temat, możesz sobie pomyśleć. Dla mnie jednak styl, to coś więcej niż szafa pełna wiszących materiałów. Lubię myśleć, że styl służy wyrażaniu swojego charakteru, wysyłaniu światu wiadomości oraz szacunku do własnej osoby. A na pewno nie chcesz, by te były źle zinterpretowane:). Jak więc sprawić, byś podbijała codzienność w świetnie leżącej odzieży? Odpowiedz sobie na poniższe pytania.


1. What do you know about yourself?

Let's pause for a moment and think about it. If you could use only 2-3 words, how would you describe your style? Would it be bohemian-couture, stylish street, Cambridge chic or unique nonchalance? For my style, I have come up with an elegant - femininity, because I love everything what is classical, highlights the curves and put the dot on the i with high heels:).

Giving your own name to your style is actually a great method to define it. Don't worry, you can change the name every time you think the time for changes has come.  

In a next step, think of your daily activities. Do you work in the office, where you mostly sit behind a computer? Are you a tour guide and walk all day long? Or are you a happy mama juggling between work, shopping, house hold and kids? It will quickly tell you if your style essentials should be based on high heels and tight dresses or rather jeans, blouse and jacket.

If you could think of any public figure whose style makes your jaw drop and your heart stop, who would that be? The essence of classy and femininity to me are Grace Kelly, Sophia Loren, Monica Ballucci, Kate Middleton and Małgorzata Socha.

Don't worry if your style does not go along with the hottest, newest, must have trends. Who cares? Your style should be personal, reflect who you are, what you like and what you want to say to the world. Don't be afraid to express it!


Zatrzymajmy się tu na chwilkę i pomyślmy. Jeżeli mogłabyś użyć 2-3 słów, jak określiłabyś swój styl? Bohemian-couture? Uliczna stylówka? Szykowny Cambridge? Czy może jedyna w swoim rodzaju nonszalancja? Swój nazwałam elegancką kobiecością, jako, że kocham się we wszystkim co ma klasyczne,podkreślające kobiece kształty cięcia i kończy się na szpilce:).

Nadanie nazwy swojemy stylowi to świetna metoda, by go zdefiniować. Nie martw się, zawsze możesz go zmienić, jeżeli poczujesz, że to czas na zmiany.

W kolejnym kroku, pomyśl o wszystkich czynnościach, które wykonuje na codzień. Pracujesz w biurze, więc większość czasu siedzisz przy komputerze? Jesteś przewodnikiem turystycznym, więc przemierzasz długie kilometry? A może jesteś szczęśliwą mamą, która sprawnie żągluje pracą, zakupami, sprzątaniem i opieką nad dziećmi? Ten etap szybko powie Ci, czy podstawy Twojej garderoby powinny opierać się na szpilkach i dopasowanej sukience czy też adidasach, jeansach, koszulach i żakietach z miękkiego materiału.

Pomyśl teraz o osobie publicznej - aktorce, dziennikarce, piosenkarce - na widok której Twoja szczęka opada a serce przestaje bić, bo tak świetnie wygląda. Dla mnie esencją elegancji i kobiecości to Grace Kelly, Sophia Loren, Monica Bellucci, Kate Middleton i Małgorzata Socha. Warto coś od nich podłapać:).

Nie martw się, jeżeli po tej analizie, Twój styl nie idzie w parze z najgorętszymi modowymi hitami sezonu. Nie warto! Twój styl powinien bys osobisty, odzwierciedlać kim jesteś, co lubisz i jak chcesz być odbieraną przez świat. Nie bój się tego wyrażać!

Grace Kelly

Sophia Loren

Monica Bellucci

Małgorzata Socha

Kate Middleton

2. What do you know about your body?

This is a part where you have to be honest with yourself.  In my previous post (The truth about style) I am bashing the idea of being labelled with size and worried of wearing L instead of M. To know your style, you also need to know your figure. Only then you will be able to find shapes which complement you in every aspect.

I am short, curvy, feminine. (Did you notice how I turn it into positives? I could also just say that I am not tall and not skinny, but I want to use positive words when speaking of myself). By correctly naming your body shape, it will bring you closer to shaping your body that it will look like a million dollars. I like to think that I have a glass hour shape and look good in highlighted waist dresses, pencil skirts and V neck blouses. I should avoid turtle neck (will only exposes my big breasts), shapeless dresses (it will make me look larger) and dresses with the length of half my leg (I would look even shorter).

Wow, I need to pause here for applause - I just publicly admitted my imperfections:).


W tym punkcie musimy być ze sobą szczere, dziewczyny. W jednym z moich poprzednich postów (The truth about style), nie zgadzam się, byśmy załamywały ręce, bo nosimy rozmiar L a nie M. By poznać swój styl, musisz równiez poznać swoją figurę. Tylko wtedy będziesz wiedzieś jakie fasony wydobędą piękno Twojej sylwetki.

Jestem niska, posiadam kobiece kształty. (Zauważyłaś, że zamieniłam moje wymiary w pozytyw? Mogłabym powiedzież, że nie jestem wysoka i nie jestem szczupła, ale wolę wyrażać się o sobie w pozytywny sposób:)). Poprzez poprawne nazywanie swojej figury, jesteśmy o krok bliżej, by wyglądać jak million $:). Lubię myśleć, że mam figurę klepsydry, a dopasowane (zwłaszcza w pasie) sukienki, ołówkowe spódnice i V dekolty to moja strefa ubierania. Powinnam za to unikać golfów (tylko eksponują mój większy biust), bezkształtych sukienek ( sprawiają, że wydaję się jeszcze grubsza) oraz długości sukienek do połowy łydki ( wydaję się jeszcze niższa).

Wow, a teraz oklaski dla mnie - właśnie publicznie przyznałam się do wszystkich swoich niedoskonałości:).





3. What do you want to say to the world?

Style is a statement you are making to the world. Your clothes are sending a message and only you can decide if you want to be perceived as a little girl, that you don't respect yourself as a girl or to just be a confident woman who dares to dream. Knowing what you want to say makes your clothes your best friends, but you can only do this when you truly feel good in your clothes, which brings us to the next point.


Styl to Twoja wizytówka. To co nosisz wysyła wiadomość i tylko Ty możesz zadecydować czy chcesz się prezentować jako mała dziewczynka, Nie mam do siebie szacunku dziewczyna, czy emanująca pewnością siebie kobieta. A jak już wiesz co chcesz powiedzieć - Twoje ciuszki będą Twoim najlepszym przyjacielem. Tylko wtedy jednak, gdy czujesz się w nich fantastycznie! To prowadzi nas do kolejnego punktu...




4.  What do you have in your closet?

If your closet contains only best of the best, you will always look good. Simple as that. For tips how to clean your closet - check my previous post Clear wardrobe clear mind


Jeżeli twoja szafa zawiera tylko najlepsze z najlepszych, Ty zawsze będziesz wyglądała rewelacyjnie. Proste? Proste:). Dla kilka podpowiedzi jak oczyścić swoją szafę zajrzyj tu Clear wardrobe clear mind


5. Trust your own instincts.

This is the point that still shocks me the most. Let's be honest - our instincts are telling us on the spot  what we look good in and what not. So why on earth, are we still buying all this clothes we shouldn't? Because we are still not honest with ourselves... We are still trying to squeeze our bodies into smaller sizes and wrong shapes. 

Just follow your instincts, trust them, remember all the instructions above and I promise that you will never look better:).


Ten punkt w dalszym ciągu mnie zaskakuje. Bo bądźmy ze sobą szczere - nasz instynkt zawsze podpowiada nam w czym wyglądamy dobrze, a w czym wręcz przeciwnie. Dlaczego więc, dalej wciskamy się w za małe rozmiary i źle dopasowane fasony, i o zgrozo, kupujemy je? Bo nie jesteśmy ze sobą tak do końca szczere...

Ale ja radzę byś jednak zaufała swoim instynktom, kierowała się nimi i wszystkimi wskazówkami powyżae, a obiecuję, że będziesz wyglądała i czuła się wspanialej niż nigdy dotąd:).

Dajcie znać jak poszło:)